iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Która zdrowsza - rozpuszczalna czy mielona?

Przyznaję się bez bicia, że nie tak dawno temu piłam tylko kawę rozpuszczalną i nie widziałam wielkiej różnicy między taką a naturalną. Aż kiedyś mój organizm się zbuntował. Z dnia na dzień rozpuszczalna przestała mi smakować. Kupiłam wtedy prosty, ręczny ekspres ciśnieniowy i od tej pory nie mogę nawet spojrzeć na kawę w granulkach. Jej zapach mnie mdli, odrzuca, wyczuwam go z odległości kilku metrów.To przecież wcale nie smakuje jak kawa – jest jakieś kwaśne, papierowe, dziwne. Tego się nie zrozumie, dopóki się nie zacznie pić prawdziwej kawy.

Próbowałam dla potwierdzenia mojej fascynacji ciśnieniówką znaleźć jakieś dowody na to, że rozpuszczalna jest bardzo niezdrowa. Cóż... aż tak źle nie jest. Jest to niby zaparzona a następnie odparowana kawa naturalna, ale powstaje w procesach technologicznych i nigdy do końca nie wiadomo czego tam się dodaje. Naturalna to naturalna, szczególnie świeżo mielona – czysta kawa. Chyba, że hodowca używał pestycydów, ale to dotyczy również rozpuszczałki. Mieloną przynajmniej można kupić "w wersji z farm ekologicznych", granulowaną raczej nie.   

Natknęłam się też na wiele opinii, że kawa rozpuszczalna zawiera podwyższone ilości niklu. Nikiel to główna składowa kilku ważnych enzymów organizmów żywych, ale też pierwiastek uznawany za najbardziej powszechny alergen. To właśnie domieszki niklu sprawiają, że wiele z nas nie może nosić biżuterii. Alergia na nikiel ma znamiona epidemiologiczne – 17% dorosłych jest nań uczulona. Uczulenie to dotyka 4-krotnie częściej kobiety niż mężczyzn (co za niesprawiedliwość:). Również alergia na niektóre warzywa spowodowana jest zawartością niklu, który występuje w większych ilościach w organizmach roślinnych niż zwierzęcych, jest ponadto obecny w glebie.

Nieszkodliwa a nawet zdrowa dzienna dawka kofeiny wynosi ok. 500 mg (niektóre źródła mówią o 650mg). Powyżej 1000 mg to dawka toksyczna, a powyżej 3200 mg – śmiertelna. Dla porównania – dobra kawa ciśnieniowa (z gatunku Arabica) ma ok 180 mg. Mniej aromatyczna i nie tak smaczna odmiana Robusta zawiera nawet 330mg kofeiny. Kawa rozpuszczalna ma przy tym jedynie 90-100 mg, a herbata lub puszka coli jeszcze o połowę mniej.

Najbardziej niezdrowa jest jednak kawa naturalna parzona po turecku, czy jak kto woli po polsku – wielka szklanica (niekiedy w gustownym koszyczku) wypełniona w 1/4 fusami. Po pierwsze – taki sposób parzenia sprawia, że napój jest zawiesiną a nie roztworem (jak w przypadku kawy rozpuszczalnej) a więc silniej podrażnia żołądek. Po drugie napój tak parzony zawiera duże ilości tłuszczów podwyższających poziom cholesterolu i podrażniających wątrobę. Po ostatnie - paradoksalnie im dłużej zmielone ziarna mają kontakt z wodą tym niższa jest zawartość kofeiny w naparze (nawet o połowę). Najzdrowsza i najskuteczniejsza jest więc kawa ciśnieniowa i... rozpuszczalna.  

Jednym słowem - nie udało mi się znaleźć jednoznacznych dowodów, że kaw rozpuszczalna jest niezdrowa. Nie zmienia to jednak faktu, że jest zwyczajnie niesmaczna i warto poświęcić te 3 minuty więcej przy ekspresie dla smaku i aromatu porannej małej czarnej (z cynamonem).

A Wy jaką kawę lubicie najbardziej?

Fot. - własne.

Komentarzy: 7

Komentarze

2009-05-15 00:01:20 | 213.158.199.* | daros86
Re: Która zdrowsza - rozpuszczalna czy mielona? [3]
ja najbardziej lubie kawe ze starbucksu skomentuj
2009-05-15 07:42:05 | 90.156.5.* | sasetka
z tego starbaksa do ktorego wpuszczają tylko po okazaniu iphona? bez przesady, kawa nie jest tam jakaś
wyśmienita a na pewno niewarta swojej ceny. Jedyne co fajne to, że podają ją w dużych ciężkich kubkach -tak
jak lubię. zauwazylam we wroclawiu ciekawe zjawisko. Zanim otworzyli sb jakoś nikt nie chodził po ulicach z
kawą w ręku chociaż było ją gdzie kupic. Po otwarciu nagle zaroiło się na grunwaldzie od ludu z kubeczkami w
rękach skomentuj
2009-05-15 09:57:52 | 217.153.72.* | taka_jedna
Mi też smakuje kawa ze stabucksa i nie powiedziałabym, że jest jakaś przesadnie droga. Takie ceny to już norma
we Wrocławiu i Warszawie. Chociaż rzeczywiście lans w Applem obowiązkowy, obowiązkowo też trzeba trzymać nogi
na fotelu i eksponować się z rana w ogórdku przed kawiarnią nawet jeśli jest mroźno:) Dla wielu
przesiadujących tam ludzi wiekszym lansem byłoby pracować w tym wieżowcu, w którym starbaks mieści sie we
Wrocławiu. Pozdrówki dla wszystkich miłośniczek smacznej kawki!!!!! skomentuj
2010-04-24 18:34:23 | 95.49.110.* | patryk411
Re: Która zdrowsza - rozpuszczalna czy mielona? [0]
Ja i tak wolę rozpuszczalną, np takie są pyszne
http://www.krainakawy.pl/wyszukiwarka.html?query=kawy+rozpuszczalne/?a=002882 skomentuj
2011-09-02 12:59:46 | 46.170.167.* | kajser soze
Re: Która zdrowsza - rozpuszczalna czy mielona? [0]
Zawsze piłem rozpuszczalną... Jako gruboskórny (???:) facet nie miało znaczenia czy jest taka czy owaka...
byle rozpuszczalna gdyż mam wzdryg na widok fusów. Aż kupiłem żonie :)) ekspres do kawy znanej szeroko firmy
specjalizującej się w produkcji tego typu urządzeń... Teraz dopiero wiem co oznacza stwierdzenie "napić się
dobrej kawy" i dlaczego maszynka do parzenia kawy tyle kosztuje :)... Co ja piłem dotychczas ? Trudno
zdefiniować, ale kawę piję teraz... Z szacunku do gości i odwiedzających nas znajomych nie proponuję im nic
innego jak kawę z ekspresu ciśnieniowego. Pytali z początku co to za kawa ale powinni spytać raczej "z czego"
:))). Świeżo zmielona, pyszna mała mocna stawia na nogi jak nic innego... Polecam zdecydowanie. skomentuj
2011-11-12 22:31:34 | 92.73.152.* | Annakonda
Co Wy mówicie?
Przeciez to zwykla siec jak McD! Gdzie tu szpan? skomentuj
2012-11-24 22:38:12 | 31.22.100.* | kucharz, żywieniowca
Re: Która zdrowsza - rozpuszczalna czy mielona? [0]
Ja jako żywieniowca potwierdzam szkodliwość kawy rozpuszczalnej, ale jeśli są z dodatkami chemicznymi typu np.
2 w 1 czy 3 w 1 i inne kawy rozpuszczalne z chemią. Jeżeli taka kawa, która nie zawiera dodatków chemicznych
jak: tłuszcz roślinny utwardzony, co powoduje mm.in. zatkanie tchawicy , E 331, E 339, E 340, E 450, E 451
(regulatory kwasowości), acesulfam K, aspartam, cyklaminian, sacharyna (słodziki), emulgatory (E 471, E 472),
substancja przeciwzbrylająca (E 554) i maltodekstryna to śmiało można kupować i pić. Jeżeli chodzi o kawę po
turecku tzw. zalewajka czy plujka szkodzi dlatego, że długi kontakt kawy z wodą powodują wydzielanie
substancji, które podrażniają żołądek oraz podwyższają poziom złego cholesterolu LDL i osoby które mają z tym
problemy, zalecam unikać picia kawy. Pamiętajmy, aby kawa nie była pita nad czczo przed śniadaniem (rano),
ponieważ wydziela soki żołądkowe oraz pita często nad czczo powodują wrzody żołądka a bezpieczna dawka to 4
filiżanki dziennie z dodatkiem mleka, ze względu na lepsze przyswajanie w żołądku oraz nie powoduje utraty
magnezu i wapnia, gdzie tracimy. skomentuj